with Brak komentarzy

Strach jest w głowie, a nasycany wiadomościami z radia i telewizji, staje się coraz większy, i w pewnym momencie wydaje się, że już wszystko jest nim przesycone. Ale… 

Strach jest TYLKO emocją, która rodzi się w mózgu.

A skoro jest tylko emocją, a emocje powstają pod wpływem myśli…(sprawdź to sam, przywołując jakiekolwiek wspomnienie) …to znaczy,
że możemy nad nimi zapanować. I to jest świetna wiadomość!
Możemy wytworzyć inne emocje, kierując myśli w inną stronę, niż dotychczas. Nie twierdzę, że zawsze jest to łatwe, ale zasada – prosta. 

Zauważ, napisałam, że możesz wytworzyć inne emocje, a to obejmuje wszystkie emocje, każdej jakości – zarówno te pozytywne
jak i negatywne.

To, co obecnie dzieje się w mediach, nie tworzy dobrych emocji. Widzimy to i odczuwamy wszyscy. Tworzona jest aura strachu, niepokoju, niepewności, lęku. Jeśli oglądasz wiadomości, przeglądasz portale informacyjne, słuchasz radia, to raczej nie spodziewaj się dobrego samopoczucia.

Ja wiem. Powiesz, że robisz to dla bezpieczeństwa, żeby być na bieżąco. Że tak trzeba, bo to się należy ludziom, którzy przechodzą ciężkie chwile! Musisz wiedzieć, jak pomóc! Przecież musisz wiedzieć, co robić, żeby móc się obronić w razie wojny! Musisz kontrolować sytuację…
Argumentów mnóstwo. Wykrzykników i poczucia przymusu też.

Tylko pytanie kluczowe, jak się z tym czujesz? Dobrze, czy gorzej? Czy ta wiedza Ci realnie pomaga? Wzmacnia Cię, a może jednak osłabia?
Czy czujesz się bezpiecznie? Czy czujesz, że to co robisz i to, o czym myślisz zapewnia Ci zdrowie i poczucie sprawczości?
Jeśli stwierdzisz, że tak, to super. Nie czytaj dalej i nie rób nic inaczej.
Jeśli jednak odpowiesz sobie: Nie, przez to boję się jeszcze bardziej! – możesz to zmienić.
Bo wiesz, przewlekły stres i życie w lęku, drastycznie obniża odporność organizmu. A to z kolei sprawia, że stajesz się wyjątkowo narażony
na zachorowania, wyczerpanie, wypalenie.

Każdy ma granice wytrzymałości psychicznej, emocjonalnej, fizycznej. I u różnych ludzi te granice są w innych miejscach.
I to należy uszanować.

Ludzie chorują i umierają powaleni stresem, zamartwianiem się, zaplątani w strachu, a potem w chronicznym lęku o siebie, o bliskich, o losy świata… Na jedne rzeczy masz wpływ, a na inne zupełnie nie. I warto to rozróżnić.

Więc jeśli w głowie masz teraz chaos, myśli gonią jedna drugą, lęk coraz bardziej się nakręca podsycany rozważaniami – Co teraz będzie?!
Co będzie dalej??!! A Ty zauważasz, jak spłyca Ci się oddech, a niewidzialne imadło ściska głowę… Puść.

Przestań zajmować się tym, na co teraz nie masz wpływu i przesteruj swoją uwagę i zaangażowanie na to, co możesz zrobić dla siebie dobrego. Tak, DLA SIEBIE.

Zadbaj o swoje myśli, o swoje ciało, o swoje samopoczucie. Nawet, gdy inni mówią Ci, że masz się martwić, przejmować i robić to, co według nich powinieneś teraz robić i jak reagować. To jest ich, nie musi być Twoje.
Wyłącz cudze gadanie i napominanie. Zaopiekuj się sobą.
A gdy już zadbasz o siebie, wtedy będziesz mieć siłę, żeby zatroszczyć się o innych. Zdrowo dobry nastrój (nie ten wywołany sztucznie substancjami chemicznymi czy używkami) to najcudowniejszy lek.

Więc… co zrobić, żeby poczuć się lepiej?

1. Ogranicz oglądanie programów informacyjnych, wiadomości, faktów itp. do minimum. Ustal to sam z sobą
2. Wyłącz radio
3. Obserwuj swoje emocje – zobacz co dzieje się w Twoim ciele, czy jest ściśnięte lekiem czy może spięte złością lub frustracją bezsilności. I zareaguj zgodnie z tym, co czujesz. Wykrzycz całą złość, cały ten wkurw na sytuację. Skacz, tańcz w dzikim szale, tup, krzycz, uderzaj poduszkę albo płacz. Nie trzymaj emocji w ciele. Wypuść je.
Niech Cię nie zatruwają.
4. Oddychaj głęboko i spokojnie. Skoncentruj się na oddechu. Wdech, chwila zatrzymania i dłuuuugi wyyyydech. I znowu, aż poczujesz spokój
5. Idź na spacer – lub na rower – jeśli możesz. Ubierz się odpowiednio i wyjdź z domu – bez komórki, bez innego człowieka, bez psa. Idź i obserwuj świat – spójrz na zieleń, spójrz w niebo, na przelatujące ptaki, oddychaj
6. Włącz miłą, przyjemną dla ucha muzykę
7. Otwórz okno i wietrz pomieszczenie ok.5 minut – nie musisz marznąć, możesz wyjść w tym czasie do innego pokoju. Pamiętaj, rób to regularnie
8. Ruszaj się. Zrób kilka skłonów, pajacyków albo przysiadów. Wspaniale, jeśli  możesz i zechcesz poćwiczyć pilates, jogę albo po prostu „powyginać śmiało ciało” 
9. Zrób sobie coś dobrego i ciepłego do picia – nie polecam alkoholu, bo humor po nim pojawia się tylko na chwilę
10. Wyjrzyj przez okno i spróbuj znaleźć oznaki wiosny i budzącego się życia
11. Medytuj, albo – jeśli nie potrafisz lub nie chcesz – zrelaksuj się w tzw. pozycji „trupa” – to śmiercią nie grozi. Połóż się wygodnie na plecach,
z wyprostowanymi nogami i rękami rozłożonymi swobodnie po bokach ciała. Wnętrza dłoni skieruj ku górze. Oddychaj swobodnie

Koniecznie!

12. Przytul siebie. Poczuj, że jesteś, że oddychasz, że żyjesz. Doceń to życie, które płynie w Tobie. Celebruj je
13. Przytul kogoś. Jeśli masz przy sobie zwierzaczka albo ukochaną osobę, świetnie. Ucieszą się z pewnością. Jeśli nie, rekomenduję ciepły koc, sweter lub pluszaka :)
14. Porozmawiaj z życzliwą i wspierającą osobą. Nie o wojnie, nie nakręcaj się w tym, co poza Twoją kontrolą. Bo przecież to, o czym myślimy
i mówimy, to wzmacniamy
15. Powiedz „Nie”, ludziom martwiącym się, dołującym i wzbudzającym poczucie winy. „Nie, dziękuję. Moje zdrowie psychiczne jest dla mnie ważne, więc chętnie porozmawiam, ale na przyjemny temat, bo chcę się wzmocnić”
16. Obejrzyj dobrą komedię, taką przy której łzy lecą Ci ze śmiechu po twarzy :)
17. Znajdź powody do uśmiechu w swoim najbliższym otoczeniu: kwitnący kwiatek na parapecie, śliczny obraz, śmieszne zdjęcia z dzieciństwa, nawet dowcipy w gazecie. U każdego, co innego :)
18. A jeśli bezruch Cię dobija… Zadbaj o rośliny domowe i przydomowe. Będą przeszczęśliwe :)
Praca w ziemi odpręża i daje satysfakcję, a efekty widać gołym okiem
19. Wysprzątaj – szufladę, biurko, pokój, dom/mieszkanie lub samochód – cokolwiek, co odkładałeś od dawna
20. Wiosna nadchodzi! Zrób porządki w swojej szafie. Posegreguj ubrania i przygotuj te, które już przestały Ci służyć – możesz oddać je potrzebującym
21. Zaplanuj wakacje swoich marzeń, i nie ograniczaj wyobraźni.

To jest Twoje życie, jedyne jakie masz teraz.
Rób cokolwiek przyjdzie Ci do głowy, a co sprawia Ci radość, frajdę i wzmaga poczucie lekkości. I rób to codziennie.
Tak, jak oddech przepływa przez Ciebie, zasilając każdą komórkę w potrzebny jej tlen, tak i Ty zasilaj siebie tym, co odżywia.

Jesteś. Istniejesz. Oddychasz. Życie płynie przez Ciebie. Więc... Żyj.

Zostaw Komentarz