Cudowna Duszo Twoje Światło czeka by je odkryć i rozniecić na nowo
A ja mogę być latarnią, która rozświetli cienie w Tobie – jeśli na to pozwolisz. Mam na imię Magda i jestem Lightworkerką, Twoją przewodniczką do połączenia z duszą i doświadczenia lekkości i spokoju.
Pomogę Ci poczuć i aktywować wewnętrzne Światło, które być może przygasło przytłoczone codziennością. Zaczniesz czuć więcej życia w sobie, przyjdzie spokój, lekkość i … jasność kolejnych kroków na swojej ścieżce.
Kim jestem? Uzdrowicielką, przewodniczką w drodze do siebie, do swojej duszy, joginką, tą która widzi więcej. Mam za sobą ponad 23 lata świadomego rozwoju duchowego i pracy z setkami dusz. Dlatego dziś służę Ci najwyższej jakości wsparciem, gdzie bogatą wiedzę i doświadczenie łączę z widzeniem poza zmysłami.
„Spotkanie z Madzią i wspólna droga transformacji były dla mnie jednym z najgłębszych i najbardziej przełomowych doświadczeń w życiu. Proces, przez który przeszłam dzięki jej prowadzeniu, odmienił mnie nie tylko wewnętrznie, ale też moje codzienne odczuwanie świata. Dzięki Madzi odnalazłam spokój i harmonię w duszy – coś, za czym od dawna tęskniłam, ale nie umiałam tego uchwycić. Nauczyłam się cierpliwości wobec siebie, łagodności i głębokiego zrozumienia procesów, które zachodzą we mnie – zarówno tych emocjonalnych, jak i energetycznych. Madzia stworzyła bezpieczną przestrzeń, w której mogłam zobaczyć siebie naprawdę – bez obaw, bez oczekiwań, bez potrzeby udawania czegokolwiek. Jej mądrość, delikatność i uważność są trudne do opisania – trzeba tego po prostu doświadczyć.
Choć ta droga nie zawsze była łatwa, czuję, że wyszłam z niej całkowicie przemieniona – tak, jak Madzia mówiła na początku, choć wtedy nie potrafiłam w to uwierzyć. Nie przypuszczałam, że w trzy miesiące można dotknąć tak istotnych warstw siebie i odkryć prawdy, które zmieniają wszystko. Choć proces formalnie się zakończył, jego wpływ wciąż trwa – porusza mnie, przekształca i prowadzi głębiej. Z całego serca dziękuję, że mogłam przejść tę ścieżkę właśnie z Tobą, Madziu.”
Czy istnieje recepta na bezbolesne życie? „Tableteczki trzeba brać, tableteczki, żeby nie bolało!” To usłyszałam, gdy wylądowałam u lekarza z nogą w szynie gipsowej oraz z pytaniem, co proponuje dalej. Wszystko mi opadło w środku. Liczyłam na realnie skuteczne wskazówki, a … Czytaj więcej
Każdy dzień przynosi drobne zmiany. Od zmiany stylu odżywiania, przez wczesne wstawanie, po publikowanie własnej pisaniny, zmianę pracy i wyjazd w nieznane. Robię rzeczy, których wcześniej nie robiłam, odważam się. Idę za tym, co przychodzi do mnie, choć nie zawsze … Czytaj więcej
Strach jest w głowie, a nasycany wiadomościami z radia i telewizji, staje się coraz większy, i w pewnym momencie wydaje się, że już wszystko jest nim przesycone. Ale… Strach jest TYLKO emocją, która rodzi się w mózgu. A skoro jest … Czytaj więcej